Ratusz ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji nowej hali widowisko-sportowej w Olsztynie. Firma, która go wygra, będzie musiała przygotować także różne warianty finansowania tej inwestycji.
Nazwa jest długa i skomplikowana, ale rzecz jest prosta. Ratusz chce mieć w garści dokumenty, które umożliwią budowę hali na miarę potrzeb i możliwości finansowych Olsztyna. Dlatego jeszcze w tym tygodniu Urząd Miasta ogłosi przetarg na (podajemy pełną nazwę): „Opracowanie analizy technicznej dostępności terenu, koncepcji, programu funkcjonalno-użytkowego, wizualizacji oraz świadczenie usług doradztwa technicznego, prawnego oraz ekonomiczno-finansowego przy przygotowaniu i realizacji przedsięwzięcia pod nazwą: „Hala Sportowo-Widowiskowa w Olsztynie”.
Zwycięzca tego postępowania powinien być znany w ciągu miesiąca. I będzie miał co robić. W pierwszej kolejności weźmie pod lupę trzy możliwe lokalizacje następczyni nieprzystającej do dzisiejszych standardów Uranii. - Analizie technicznej zostaną poddane trzy tereny: koło hali Urania, koło hotelu Park przy alei Warszawskiej, w grę wchodzę też ciągle byłe koszary przy Warszawskiej — wyjaśnia Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.
Firma, która dokona tej analizy, będzie musiała wskazać najlepszą lokalizację, kierując się m.in. dostępnością komunikacyjną, nieruchomości i warunkami geologicznymi. Ratusz będzie musiał zaakceptować wybór najlepszej lokalizacji. Dopiero gdy to nastąpi, będzie mógł się rozpocząć drugi etap zadania. Zwycięzca przetargu opracuje koncepcję architektoniczno-budowlaną nowej hali, która będzie obejmować m.in. trójwymiarowe wizualizacje nowego obiektu. I to zarówno jego elewacji, jak i wnętrza.